Ang Lee podjął się niełatwego zadania wyreżyserowania filmu, który wcześniej na etapie pisania scenariusza określany był w charakterze kontrowersyjny. Zdawał sobie poniżej tym sprawę z funkcjonujących uniwersalnie stereotypów także konwencji. Tym trudniej było wykreować mu bezpretensjonalną baśń o męskim romansie.
Reżyserowi udało się udowodnić seans filmowy subtelnie mówiące o emocjach: Przy minimalnych środkach wyrazu, z których do wnętrza pamięci odbiorcy pozostaje przede wszystkim muzyka także zdjęcia, potrafił utworzyć historię, która sama wewnątrz sobie pochłania widza bez reszty, pozwalając mu na powolne zanurzanie się co do jednego z bohaterami w środku upływający czas, zmieniające się uczucie, powracające motywy.[20] Powstał obraz filmowy o reżyserii świetnie wyważonej wśród sentymentalizmem również oschłością, bez jednej zbędnej czy zepsutej sceny[21].