Film przedstawia emocjonującą, przynajmniej dającą się równo streścić opowieść, której głównym wątkiem jest miłość. Mimo to scenariusz również reżyseria stworzyły wieloznaczną również niedopowiedzianą historię na miarę eposu, na wskroś co obraz zupełnie wymyka się wszelkiemu szufladkowaniu również przyczepianiu etykiet. Gorące dyskusje, które towarzyszyły dystrybucji filmu, udowodniły tę tezę także przyniosły wiele interesujących, chociaż nieraz sprzecznych interpretacji.
| „ | Dość krzywdząca nalepka "gejowskiego westernu" zupełnie do obrazu Anga Lee nie pasują. A to dlatego, że przypadkowo palący to film. Ten z pozoru niezwykły również poetycki, na własny modus subtelnie opowiadający o uczuciach tragedia okazuje się egzystować czymś więcej niż manifestem homoseksualnej miłości. [...] Dla mnie "Brokeback Mountain" to przede wszystkim dzieje o próbie uwolnienia się z otaczającej bohaterów beznadziei plus powierzchowności, wiecznego udawania, odgrywania życiowej roli przykładnego ojca także męża. Góra Brokeback staje się na rzecz nich symbolem wolności, czegoś istotnie czystego, nienaruszonego na wskroś ludzkie prawa. Zostaje ich prywatnym azylem, jedynym miejscem gdzie mogą znajdować się sobą. [...] Ennis dodatkowo Jack są do wnętrza poprzednio zagubieni, nie potrafią wypatrzyć swojego miejsca. Obserwujemy jako wskroś lata glob obu bohaterów zmienia się. Ennis traci zaufanie żony, natomiast po pewnym czasie samodzielnie odwraca się od chwili niej zupełnie. Jack za to trzyma Laureen na dystans, nie pozwala jej się do siebie zbliżyć, ich kontakty są chłodne również niezwykle oficjalne. Wspólna szarada zaczyna zamęczać Jacka plus Ennisa, wypiekać od czasu środka, sadzić spustoszenie wewnątrz ich życiu. Poznają bolesną rzeczywistość. Taką, do wnętrza której ich świat, glob Góry Brokeback, i ten zwykły, codzienny, nie mogą współistnieć. Obaj mężczyźni są skazani na wieczną samotność, niezrozumienie. Przez całe byt usiłują wzruszyć nieosiągalnego raju, żyć wewnątrz pełni szczęścia dodatkowo wolności. [...] Ich związek sukcesywnie traci swoją wartość. Staje się na rzecz nich udręką także nie pozwala złożyć sobie życia. [...] Homoseksualizm jest tutaj ostatnim tchem pretekstem do ukazania walki o żywot w środku wolności także szczerości, o szukaniu miłości oraz kontaktu z drugim człowiekiem. [...] A nienaruszony rozpaczliwość filmu, jego pesymistyczną, przygnębiającą wymowę ukazuje zaledwie ostatnia scena. | ” |
| — Karol Baluta, Klub Miłośników Filmu[11] |
| „ | Uczucie łączące Jacka plus Ennisa, przynajmniej
szczere, w życiu
nie zostaje nazwane. Tradycyjna na rzecz
westernu męska koleżeństwo płynnie przeradza się wewnątrz
miłość. Przyznanie się do homoseksualnej orientacji zanim
innymi, toż przede wszystkim przedtem samym sobą, jest na rzecz
bohaterów nadzwyczaj trudne. Czują pomieszanie spowodowany swą "innością", w taki sposób zostali wychowani. Tytułową tajemnicę Brokeback Mountain wyznają wszak
widzowi: potrafią "być sobą" w środku relacjach z ukochaną osobą. Chociaż "Tajemnicę Brokeback Mountain" brawurowo wolno zaliczyć do kategorii "kina gejowskiego", to takie zaszufladkowanie dzieła Lee byłoby niesprawiedliwe. Film twórcy "Przyczajonego tygrysa, ukrytego smoka" jest przede wszystkim prostą także prawdziwą opowieścią o miłości. Ma do wnętrza sobie ociupinę z dziewiczej niewinności: porusza tematykę, bada ten ton ludzkiej natury, o którym wciąż niewiele również niezbyt uroczystość otwarcia się mówi. Lee pokazuje widzowi, że pederasta prawdopodobnie egzystować mężczyzną "z krwi oraz kości", tudzież nie zaledwie zniewieściałym lalusiem. Jest przede wszystkim człowiekiem. | ” |
| — Piotr Guszkowski, Recenzenci.pl[12] |
| „ | "Tajemnica Brokeback Mountain" [...] zaskakująco mocno uderza wewnątrz
psychikę widza nieprzygotowanego na ściśnięcie własnego serca. Dlaczego albowiem miałoby go to obchodzić? Przecież to obraz filmowy
o gejach! Western o miłości dwóch kowbojów, którzy pilnowali owiec na górskiej połoninie. Rzecz odległa, wręcz egzotyczna. Widzowie idą wobec tego do kina poniekąd z ciekawości niż z pragnienia przeżycia wielkiego wzruszenia. Ale go doznają. Zaskoczeni, zdumieni, nie rozumiejący dlaczego. Nie wiedzą skądże
bierze się to uczucie, że obraz filmowy
o nieszczęśliwej miłości dwóch młodych mężczyzn – którzy żyjąc na konserwatywnej amerykańskiej prowincji w środku latach 60. oraz 70. XX wieku złamali sobie życie, ukrywając swoje szósty zmysł przedtem światem – być może traktować każdego, ponadto współczesnego, miejskiego oraz jako w najwyższym stopniu
heteroseksualnego Polaka? Ba! Może poniekąd
homofoba!? Nie ulega skoro wątpliwości, że ta perypetie nas nader obchodzi. I że po obejrzeniu "Tajemnicy Brokeback Mountain" nie będziemy tacy jako wcześniej... | ” |
| — Tomasz Raczek, Latarnik.pl[4] |
| „ | W wersji heteryckiej "Tajemnica" byłaby zaledwie gustownym melodramatem. I Ang Lee najwidoczniej zdawał sobie z tego sprawę. W rezultacie uciekał jako nie później niż od czasu melodramatycznych gestów wewnątrz wykonaniu aktorów dodatkowo nakręcił film, będący równolegle melodramatem oraz jego antytezą. Melodramatyczna jest w tym miejscu muzyka, zbytnio cukierkowe zdjęcia Prieto [...] oraz sielankowa powietrze pierwszej, na próżno przeciągniętej połowy filmu. Natomiast antymelodramatyczne są świetne role aktorskie – obaj panowie są wyzywająco niesympatyczni. [...] Dzięki takim głównym bohaterom dostaliśmy obraz o uczuciu, które jest na rzecz odczuwającego problemem nie do rozwiązania. | ” |
| — Michał Chaciński, Esensja.pl[13] |
| „ | Można "czytać" ten obraz filmowy na poziomie egzystencjalnym, jak poruszającą legenda o ludzkim doświadczeniu. Można odwiedzać do wnętrza poprzednio po prostu "love story", wszak też wynaleźć intrygującą grę konwencjami lub też wzorcami kultury [...]. Bez stawiania tez, Ang Lee obnaża opresyjność kulturowych modeli, które dławią wszelką osobność dodatkowo piętnują odstępstwa od czasu "normy", równolegle nie uszczęśliwiając dość tych, którzy chcą rozmieszczać się we wzorcach (jak żony bohaterów). Tutaj ofiarami są wszyscy, wszyscy skoro tkwimy wewnątrz przeklętej pułapce ról. Czy mimo to totalne wyzwolenie się z opresji jest możliwe? Czy da się zrzucić kulturowy gorset? Czy ta perypetie mogłaby być wyposażonym happy end? Wielkość filmu Anga Lee polega na tym, że nie podsuwa żadnych odpowiedzi, stawia zbytnio to masę niewygodnych pytań. | ” |
| — Małgorzata Sadowska, Esensja.pl[13] |
| „ | Ang Lee pokusił się o opuszczenie otwartej ukochany do interpretacji oraz nie zdołał jej upilnować. Odebrałem wówczas jego obraz filmowy w charakterze nieco nieprzyjemny zniewaga na homoseksualistów. Bohaterowie poznają się na łonie natury, w takim razie ich związek jest spontaniczny także odwieczny, tymczasem też dziki, odarty uczuć (te są zarezerwowane na rzecz kultury) również instynktowny. Zarówno Ennis w charakterze plus Jack są postaciami nie umiejącymi obdarzyć nikogo uczuciem. Ennis jest furt zblazowany również celny (nawet na rzecz swojej żony także córek), natomiast Jack po prostu potrzebuje silnego opiekuna (to wiecznie pan jest "pokrywany" dodatkowo to mężczyzna zostaje uwiedziony wskroś przyszłą żonę). Bohaterom zależy też zaledwie na niespotykanych jak dotąd (eksperymentalnych) doznaniach seksualnych. [...] Jack – nie mogąc spotykać się z partnerem – wyrusza do Meksyku na męskie dziwki ewentualnie podrywa znajomych żony. Taka położenie nie miałaby miejsca, jeżeli wątek gejowski był tajemnicą także pozostał w środku sferze niedomówienia, i ociupinę takiego dałoby się zrobić spokojnie. | ” |
| — Bartosz Sztybor, Esensja.pl[13] |
| „ | Streszczenie filmu Anga Lee "Brokeback Mountain" brzmi jako prowokacja. Tego do tej pory w środku kinie nie było: homoseksualna love story dwóch kowbojów. Lata 60. Poznali się na wypasie owiec w środku rajskiej scenerii Wyoming. Potem rozstali się. Ożenili. Mieli dzieci. Po jakimś czasie znów zaczęli się spotykać, tęsknić. Wyrywali się na parę
dni, rozbijali namiot przy Brokeback Mountain, w tym miejscu
gdzie wszystko się zaczęło. Nie nazywali tego, co robią. I nie widzieli żadnego wyjścia z sytuacji. Przyszło samo – tragiczne. To wszystko. [...] Seks jest w środku tym filmie z trudem spełnieniem czegoś, co dojrzewa do wnętrza podejście naturalny, bez słów, bez żadnych założonych z góry intencji, wprost niewinnie, wewnątrz kluczowej pasterskiej sekwencji na halach Brokeback Mountain. Historia, [...] którą opowiedział Ang Lee, nie ma do wnętrza sobie figa perwersyjnego, jest czysta w charakterze średniowieczny interes o kochankach połączonych napojem miłosnym. Niebywała niewinność tego filmu jest właśnie jego największą prowokacją. Obraz homoseksualnej miłości staje się wewnątrz kinie tym, czym był raz wizja miłości zakazanej dodatkowo silniejszej niż zejście – jako do wnętrza "Tristanie plus Izoldzie", w charakterze w środku "Romeo również Julii". Love story Anga Lee ma niewinność mitu. | ” |
| — Tadeusz Sobolewski, "Gazeta Wyborcza"[5] |
| „ | Jeden z ewangelikalnych krytyków nazwał ten obraz "wielką obmacywanką", aliści powinno się znajdować się
doprawdy wielkim frustratem seksualnym plus intelektualnym zerem, tak aby "Brokeback Mountain" uprościć
raptem do filmu ze scenami miłości gejowskiej. Co zatem jest chrześcijańskiego wewnątrz
tym filmie? Czy przypuszczalnie
znajdować się
nieco chrześcijańskiego w środku filmie o dwóch kowbojach homoseksualistach? Dla mnie to był obraz przede wszystkim o grzechu. Jakim? No właśnie. Niektórzy odpowiedzą: o grzechu homoseksualnych zachowań. Bo jeśli Jack plus Ennis się nie spotkali, to istnieć być może przenigdy nie przeżyliby związku fizycznego również emocjonalnego z sobą, przenigdy iżby nie zdradzili swoich żon, ani z sobą, ani z przygodnymi partnerami w środku Meksyku, co było zwyczajem Jacka. Czyż albowiem nie jest grzechem uporczywe, wieloletnie zdradzanie swej żony oraz matki swoich dzieci? Czyż nie jest grzechem okłamywanie najbliższych na wskroś lata? I wreszcie, czyż nie jest grzechem kontynuowanie związku, który rani również niszczy wszystkich około również tych, którzy do wnętrza poprzednio pozostają? Inni zapytają o innego rodzaju grzech. Czyż nie jest grzechem zmuszanie ludzi do życia do wnętrza zakłamaniu, na rzecz naszej własnej wygody intelektualnej również moralnej? Czyż nie jest grzechem pokazanie małemu chłopcu "dla przestrogi" skatowanego na sen wieczny starszego geja, którego sąsiedzi przykładnie (można tak aby powiedzieć: biblijnie) ukarali zbytnio byt z drugim mężczyzną? Czyż nie jest grzechem znęcanie się ludzi do takiego stopnia, że wolą znajdować się samotni niż odważyć się na okazywanie odwzajemnionej miłości? I czyż nie jest grzechem, doprowadzenie do sytuacji, gdzie pokrzykiwanie "Chciałbym wiedzieć, w charakterze cię zostawić!" jest jedynym wyznaniem miłości w środku tym filmie? I innymi słowy przypadkowo nie byłoby tych wszystkich grzechów mniej, jeżeli Jack dodatkowo Ennis nie musieli uchodzić do wnętrza góry także żyć na wskroś całe lata pamięcią jednego lata spędzonego wszystkiego do wnętrza górach z daleka od momentu innych ludzi? Nie mam odpowiedzi na te pytania. [...] Gdy siedziałem po zakończeniu emisji wewnątrz fotelu również zastanawiałem się powyżej zakończeniem oraz przesłaniem "Brokeback Mountain" ewentualny mi na rozum słowa Pisma: "Jeśli myślimy, że jesteśmy bez grzechu, to oszukujemy samych siebie, oraz nie ma wewnątrz nas prawdy." I egzystować być może to jest to rola filmu, w ten sposób subtelnie ukryte, w charakterze amor na zboczu Brokeback Mountain przedtem wielu, wielu laty. | ” |
| — Kazimierz Bem, Ekumenizm.pl[14] |
| „ | Brak ośmiu statuetek nie zmieni też zapewne znamiennie
poglądów tych wszystkich, którzy odkąd
miesięcy podnoszą larum, że ta praca to nul innego, w charakterze
propagandówka, nakręcona zbytnio
śmierdząco różowe pieniądze, oraz natarczywie promowana wskroś
wiadome kręgi (względnie Szatana Wcielonego, do wnętrza stosunki od chwili stopnia zacietrzewienia w środku dyspucie). [...] Ten obraz wznosi się na stopień ogólnoludzki właśnie za sprawą temu, że w taki sposób faktycznie piekło, na które jego bohaterowie skazali siebie, tudzież podobnie swoich bliskich, nie przychodzi ze świata zewnętrznego. Żaden z nich nie doświadcza bezpośredniego aktu homofobii. Mimo potwornego obrazu zamordowanego geja, który Ennis wyniósł z dzieciństwa, ich położenie jest zupełnie inna, oraz czasy sukcesywnie się zmieniają. Pomińmy złośliwość niegdysiejszego chlebodawcy, który ściśle mówiąc mógł dysponować zastrzeżenia do ich pracy; zostawmy wybuch zdruzgotanej żony, która na wskroś długie lata dusiła wewnątrz sobie własne pokłady rozpaczy... Plan o wspólnym ranczu dodatkowo spokojnym życiu na uboczu mógł się wewnątrz ich warunkach powieść, oszczędzając pod okazji zmartwień paru innym osobom. Tymczasem ci dwie wskroś kwartet lata zastanawiali się ponad konsekwencjami jednego ciosu do wnętrza szczękę, aby w środku tym czasie złapać pętlą się wewnątrz zależności, z których żaden nie odważył się uwolnić. [...] Zastanawiałem się zbyt to wskroś chwilę, z jakiego powodu Brokeback wywołał w taki sposób nieznaczny kontrakcja wśród znanych mi gejów, [...] Za to zachwyca krytykę, także heteroseksualną publiczność, zwłaszcza do wnętrza żeńskiej części. Uniwersalna wojsko tego filmu tkwi pono właśnie do wnętrza ładunku emocjonalnym plus w środku fakcie, że zupełnie nie przystaje do współczesnej gejowskiej rzeczywistości. Nie znalazłby takiego poklasku pokazując wszystko to, co zarzucają mu jego zagorzali przeciwnicy. Brokeback to wyobrażenie opowiedziany tradycyjnie, wewnątrz formule uprzednio niemalże kostiumowy – papier wartościowy kończy się więcej niż 20 lat temu, zanim w dalszym ciągu na dobre pojawił się AIDS, oraz o Internecie w środku domu również komórkach do wnętrza kieszeni pies z kulawą nogą nadal nie słyszał. I przede wszystkim – mało żeby nie przemawiać – całkiem nie opowiada historii trudnej miłości dwóch gejów, resztkami sił facetów, którzy się do wnętrza sobie zakochali. Znaczna wprawdzie subtelna różnica. To prawda: Jack szuka seksu u innych (na każdy zaszłość znacznie w środku Meksyku), wszak są to próby desperackie, spowodowane bólem oczekiwania na sukcesywny epizod, który pozwoli przynajmniej na chwilę zażyć prawdziwego spełnienia. W przypadku Ennisa temat jest w dalszym ciągu w wyższym stopniu skomplikowana: pan nie szuka nikogo innego, nie czuje pociągu do mężczyzn. On po prostu całkowicie kocha Jacka, natomiast naznaczony piętnem Dzikiego Zachodu, wciśnięty wewnątrz rolę supersamca, pustka nie rozumie, oraz z tej miłości słowo w słowo usycha. Doprawdy, z trudem o lepszą zachętę do przejścia na tęczową stronę życia... | ” |
| — Marcin Pietras, Innastrona.pl[15] |
| „ | "Tajemnica Brokeback Mountain" to bez wątpienia jeden z najważniejszych filmów roku. Nieczęsto zdarza się w taki sposób piękny, wykształcony
również wzruszający obraz. Wszystko jest tutaj na swoim miejscu: znakomicie poprowadzona, niebanalna narracja, aktorstwo, muzyka także
zdjęcia. Kluczową rolę odgrywa atoli scenariusz także
reżyseria, Ang Lee do wnętrza modus rozwojowy
odnawia kapitalny natura – melodramat, dotykając pod okazji szeregu kluczowych na rzecz
ikonografii Stanów Zjednoczonych kwestii. Podstawowa to dokładnie tak w pojedynkę
temat, czy związek homoseksualny kowbojów, który do tej pory był do wnętrza hollywoodzkim kinie tabu. Świetnie ukazano tu, nieomal bez drastycznych środków, homofobię panującą na Dzikim Zachodzie, której wewnątrz
żaden postępowanie nie przeszkadza uniwersalnie
prawidłowy wymóg zachowań homospołecznych. Wspólnie spędzany czas, wypady na piwo również poklepywanie to codzienne żywot
mężczyzn, kobiety są jeno dodatkiem. [...] Nie jest jak najbardziej prawdą [...] że "Tajemnica Brokeback Mountain" to po prostu dzieje miłości, gdzie płeć ani ukierunkowanie seksualna nie ma żadnego znaczenia. Wybór zaprezentowanych fragmentów z życiorysu obu bohaterów świadczy stricte o czymś przeciwnym. Fakt, że Jack również Ennis w ten sposób nadzwyczaj boją się namiętności, którą odkrywają (nie mówiąc o nazwaniu jej), nie jest toż strachem poprzednio nowym uczuciem, toż realizacją założeń kultury do wnętrza której przyszło im żyć. Braku akceptacji na rzecz samych siebie. | ” |
| — Krzysztof Tomasik, Innastrona.pl[16] |
| „ | Rewelacyjność dodatkowo energia filmu nie polega na obyczajowej śmiałości, na łamaniu tabu, na zaspokajaniu perwersyjnej ciekawości widza, na epatowaniu erotyczną egzotyką. Ten obraz nie jest też aktem litości ani programowej tolerancji wobec "innych". Jesteśmy zarazem na zewnątrz również do wnętrza środku tej historii, świadomi nieuniknionego uwikłania, również w charakterze są go świadomi bohaterowie, którzy po latach związku ukrywanego przedtem światem plus własnymi rodzinami powiedzą sobie: na Brokeback Mountain wpadliśmy po uszy! Nic nie jest dozwolone zmienić. Ani siebie, ani świata, przedtem którym powinno się się kryć, bowiem nie uznaje oraz prześladuje odmieńców, którzy są poniekąd wśród czempionów rodea. Tytułowa szarada Brokeback Mountain, do której zostajemy dopuszczeni, polega właśnie na tym, że ci dwójka zanim sobą nie uznają się zbyt odmieńców. Nie pozwalają sobie zakłamać wewnętrznej prawdy, zdradzić miłości, którą symbolizuje na rzecz nich kupa Brokeback (jej miano ostrzega: "złamiesz kręgosłup"). Obaj dochodzą do też prostej mądrości ja ta, którą do wnętrza dzienniku zapisał Miron Białoszewski, opowiadając losy swoich miłości homo, które też miały wymiar patetyczny plus niezwyczajnie sceniczny proces ("miłość ma wymagania, pożera siły"). Nie ma natomiast wyjścia: "trzeba przyswajać siebie takiego, jakim się jest". [...] "Tajemnica Brokeback Mountain" to ponadto jeden z piękniejszych aktów wiary do wnętrza seans filmowy w charakterze instrument muzyczny tajnego porozumienia. Mówi się czasem, że seans filmowy ze swojej natury jest wielkim podglądaczem. To zestawienie fałszywa. Podglądanie wskroś dziurkę od chwili klucza czy też wskroś obiektyw lornetki zakłada dystans, obcość także władzę. Kino do wnętrza swoich najszlachetniejszych przejawach jest samym kontaktem, zniesieniem dystansu, przezwyciężeniem obcości plus lęku. W kinie – w przeciwnym razie niż do wnętrza życiu – patrzymy w środku procedura rozumiejący, rozgrzeszający, bez poczucia osobistego zagrożenia, z myśl[ą o] ewangelicznej definicji miłości. Wolność kina polega na tym, że utożsamiamy się ze ściganym, wchodzimy wewnątrz skórę obcego, przekraczamy bezkarnie granice płci. | ” |
| — Tadeusz Sobolewski, "Gazeta Wyborcza"[17] |
| „ | Film Anga Lee "Tajemnica Brokeback Mountain" jest wtedy przede wszystkim filmem o miłości. Miłości pięknej, której jedyną "winą" jest to, że "odważyła się" zmieszać dwóch mężczyzn. Jest filmem o tym, w charakterze nader stereotypy także uprzedzenia potrafią wyplenić ludzkie życie, zamieniając je do wnętrza piekło. Tak stało się w środku przypadku dwóch głównych bohaterów filmu. Jednak zasięg krzywd wyrządzonych na wskroś społeczne uprzedzenia był znacznie szerszy. Ich ofiarą padły wszystkie osoby, które wewnątrz wszelki procedura ówczesny związane z tą miłością. Szczególnie należałoby wyrzygać uwagę na ból żony jednego z bohaterów, który starał się egzystować "dobrym obywatelem" plus wprowadzić się wewnątrz próbka zachowań uznawanych na wskroś społeczność zbytnio tzw. normę. Ożenił się, proszek dwoję dzieci – wszystko na udawanie sprawiało wrażenie, że żyje "tak jako żyli wszyscy jego przodkowie od momentu dziada pradziada". Jednak dawny to raptem pozory wymuszone na wskroś społeczeństwo, żądające życia zgodnego z uświęconą wskroś wieki tradycją. To właśnie to dezyderat doprowadziło żonę głównego bohatera do wielkiej życiowej tragedii. [...] "Brokeback Mountain" to nie z trudem świetne seans filmowy zaangażowane społecznie. To świetne seans filmowy po prostu. [...] Na szczególne powodzenie zasługuje podobnie w pojedynkę Ang Lee, za sprawą któremu losy miłości dwóch mężczyzn stała się po prostu historią wielkiej miłości. Miłości toż nieakceptowanej wskroś społeczeństwo. Nieakceptowanej podobnie obecnie, czego dowiodły poniekąd liczne protesty amerykańskich konserwatystów. | ” |
| — Bartosz Machalica, Lewica.pl[18] |
| „ | Nagrodzony trzema Oskarami, wzmacniany na opowiadaniu cenionej amerykańskiej pisarki Annie Proulx obraz „Brokeback Mountain” to podanie o nieudanym, połowicznym buncie przeciwko realnemu również symbolicznemu ojcu, o spętaniu konwencjami społecznymi, legenda o represjach, jakim podlega „obcy”, „inny” w środku kulturze. To obraz filmowy o zahukaniu jednostki na wskroś rodzinę oraz społeczeństwo, o wielkiej życiowej klęsce, sięgający pytań ostatecznych. To przede wszystkim, oczywiście, wstrząsający obraz filmowy o miłości, jaką spotyka się wewnątrz życiu resztkami sił raz, pytający o to, jaką cenę płacimy zbyt taką afekt plus oznacza to jesteśmy wewnątrz stanie, oznacza to powinniśmy ją zapłacić. A jest to wewnątrz tym wypadku uczucie pośród osobami tej samej płci, wśród mężczyznami, pokazana w środku modus mogący poniekąd wewnątrz tzw. „konserwatywnym” widzu wzbudzić ogromne wzruszenie plus współczucie. Wielką wartością plus siłą tego filmu jest wzrok na eros homoseksualną od momentu „środka”, z perspektywy serca również namiętności, dekonstruujące nasze lęki nim inwazją „innego”, nasze wrażenie zagrożenia tym, co na udawanie mogłoby ustawić wobec znakiem zapytania własny dokładnie skostniały świat. | ” |
| — Brygida Helbig-Mischewski, "Pogranicza"[19] |
Dobrym podsumowaniem dyskusji o wymowie filmu prawdopodobnie znajdować się sformułowanie z recenzji Joanny Popowskiej: Piękno filmu tkwi natomiast wewnątrz tym, że przyjmować go jest dozwolone na wielu różnych płaszczyznach, ziemia orna interpretacyjne ulega zatem poszerzeniu. Niezależnie od czasu tego, oznacza to widz spojrzy nań, w charakterze na homoseksualną historię miłosną, legenda o nieprzystosowaniu lub też o konfrontacji uczucia z otaczającą rzeczywistością, obraz filmowy ma jeden mocny, niezbity wartość – nie pozostawia obojętnym.[20]